Pewien dowodzący oddziałem
Porcelana ręcznie malowana |Zakłady Bukmacherskie |Promocje mBanku z polkatfirm.pl

„Pewien dowodzący oddziałem piwowar, którego imię uzyskało od owego czasu posępną sławę, radził zdobyć twierdzę, strzelając pociskami podpalonymi siarką i umaczanymi w oleju i smole dopiero co zdobytej.
Billot wysłuchał po kolei wszystkich tyeh propozycji, przy —ostatniej chwycił z czyichś rąk topór i ruszył naprzód wśród gradu kul, które pokotem kładły ludzi dokoła niego, niczym kłosy na polu. W ten sposób przedostał się do bocznicy kordegardy sąsiadującej z pierwszym zwodzonym mostem i nie bacząc na kule bijące w dach strażnicy, rozwalił uderzeniem topora łańcuchy, co miało ten skutek, że podniesiony do góry most opadł.
Około kwadransa trwała szaleńcza niemal wyprawa, tłum stał cały czas z zapartym oddechem. Ilekroć rozlegał się wystrzał, sądzono, że ten nieustraszony człowiek padnie. Myśląc o niebezpieczeństwie, które groziło Billotowi, tłum zapomniał o własnym. Gdy most opadł, tłum wydał głośny okrzyk i wdarł się na pierwszy dziedziniec.
Wszystko odbyło się tak szybko i niespodziewanie, że nikt nie usiłował nawet stawiać oporu. Krzyki radości obwieściły
I nmendantowi de Launayowi o pierwszym odniesionym powodzeniu.
Nie zwrócono nawet uwagi na to, że jakiś człowiek został miażdżony pod stertami drzewa. Wtedy jak gdyby z wnętrza piwnicy rozbłysły cztery działa, które przedtem komendant i okazywał Billotowi. Rozległ się potworny huk i wymiótł do cna pierwszy dziedziniec.“(12)



Lampy |herbaty |Katalog